W następnym miesiącu Unia Europejska po raz pierwszy od ośmiu lat chce rozpocząć debatę nt. upraw genetycznie zmodyfikowanych roślin. Debata dotyczyć będzie pozwolenia na uprawę ziemniaków GMO.
Od wielu lat kraje Unii Europejskiej są podzielone nie tylko jeśli ogólnie chodzi o uprawy GMO, ale nawet w sprawie pomysłu, jak oddzielić takie uprawy od tych niemodyfikowanych za pomocą inżynierii genetycznej. Dyplomaci są zdania, że uzyskanie zgody będzie bardzo trudne.
W 1998 roku Unia Europejska wydała ostatnie pozwolenie na uprawę roślin GMO, a następnie wprowadziła sześcioletnie moratorium, po czym zezwoliła w 2004 jedynie na import zmodyfikowanej kukurydzy firmy Syngenta z jednoczesnym zastrzeżeniem, aby wszelkie produkty pochodne kukurydzy były odpowiednio oznaczone. Obecnie niemiecki koncern chemiczno-biotechnologiczny BASF zgłosił wniosek o pozwolenie na uprawę i proces przetwórczy ziemniaków Amylogene, zmodyfikowanych tak, aby można było otrzymać z nich dużo więcej skrobii niż z normalnych ziemniaków.
Same ziemniaki GMO nie będą przeznaczone do konsumpcji, lecz tylko otrzymana z nich w procesach przemysłowych skrobia, która ma różne zastosowanie na przykład w przemysle spożywczym.
Jednocześnie firma BASF zapowiedziała złożenie kolejnego wniosku obejmującego odpady procesu przetwórczego ziemniaków na skrobię, aby mogły być one wykorzystane jako dodatek do paszy dla zwierząt.
hlbiotech
źródło: CheckBiotech.org



