Amerykańska Agencja ds. Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA) przetestowała właśnie pierwszy nanodetektor, który ma służyć wykrywaniu śladowych ilości różnych substancji chemicznych w statkach kosmicznych w czasie przyszłych załogowych misji.
W czasie długich podróży kosmicznych lub po prostu dłuższego przebywania w Kosmosie w kabinie statku mogą powstawać nawet niewielkie ilości różnych toksycznych substancji zagrażających bezpieczeństwu misji i grożących jej przerwaniem. Celem projektu było pokazanie, że nanosensor składający się z węglowycyh nanorurek pokrytych różnymi substancjami aktywnymi może przetrwać i dokładnie pracować w ekstremalnym pozaziemskim środowisku. Naukowcy użyli różne rodzaje aktywnych materiałów w zależności od rodzaju substancji chemicznej jaką chcieli wykryć.
W pierwszym teście nanoczujnik umieszczony w specjalnej komorze miał wykryć obecność 20 cząsteczek gazu dwutlenku azotu na każdy milion cząsteczek powietrza. W sumie użyto zestawu 32 nanosensorów osadzonych na komputerowym mikroczipie. Gdy aktywny biofilm pokrywający sensory wchodził w reakcje z gazem, prowadziło to do zmiany napięcia i przekazywania sygnału do komputera. Efekt był podoby do tego, jaki wywołują zmiany napięcia w sieci w efekcie czego chwilowo mruga żarówka.
Badacze z NASA opracowali również nanoczujniki wykrywające amoniak, tlenki azotu, nadtlenek wodoru, węglowodory i inne lotne substancje organiczne.
hlbiotech
źródło: EurekAlert!
———————–
Zobacz również:
- Polski biosensor wykrywa rakotwórczy składnik żywności
- Mikroczip śledzący aktywność genów w czasie rzeczywistym



