Dla mężczyzn dotkniętych nowotworem prostaty, u których chirurgiczne usunięcie guza i leczenie nie dały dotąd pożądanego rezultatu, wielce obiecujący jest inhibitor męskich hormonów w organizmie.
Dwie prezentacje na zakończonej właśnie w Lugano (Szwajcaria) konferencji Europejskiego Towarzystwa Onkologii Medycznej (ESMO) pokazały, że lek o nazwie abiteron obniżał w badaniach klinicznych poziom specyficznych dla nowotworu prostaty antygenu i zahamował rozrost guza również u osob, które były leczone chemioterapią.
U mężczyzn nie tylko prostata produkuje hormon - testosteron, lecz powstaje on również w nadnerczach i jest obecny w całym organizmie. Hormon ten może pobudzać komórki do niekontrolowanego namnażania się, zatem pierwszą opcja leczenia nowotworu prostaty jest zablokowanie produkcji tego hormonu na drodze chemicznej lub chirurgicznej (usunięcie jąder). Jednak pomimo tych zabiegów, testosteron jest nadal produkowany przez organizm. Abiteron podawany doustnie blokuje enzym CYP450c17, który jest bardzo ważny w produkcji testosteronu również w innych częściach organizmu, nie tylko w jądrach.
Brytyjscy naukowcy przedstawili II fazę badań klinicznych z udziałem pacjentów z nowotworem prostaty, którym podawano abiteron. U 22 z 34 mężczyzn, nie leczonych uprzednio chemioterapią, nowotwór ustąpił w 50% po zaledwie dwóch miesiącach. Zdaniem badaczy, jest to dowód na skuteczność terapii abiteronem.
W innej grupie 28 mężczyzn, leczonych najpierw chemoterapeutykami, rak prostaty ustąpił w więcej niż 50% po trzech miesiącach. Leczenie nie wykazało skutków ubocznych podawania abiteronu.
W następnym roku rozpocznie się II faza badań klinicznych.
hlbiotech
źródło: EurekAlert!


