W pierwszej analizie porównawczej czy mydła antybakteryjne są lepsze od zwykłych stwierdzono, że mycie rąk mydłem antybakteryjnym nie zapobiega chorobom skuteczniej, niż mycie zwykłym. Co więcej, te mydła, które są powszechnie dostępne, nie usuwają większej liczby bakterii podczas mycia.
Głównym składnikiem takich mydeł jest antybakteryjny związek triclosan - 5-chloro-2-(2, 4-dichlorofenoksy)fenol. Sposób, w jaki reaguje on z komórkami, może powodować powstawanie oporności na niektóre antybiotyki, np. amoksycylinę. Bakterie E. coli wykorzystane w laboratorium wykazywały oporność, gdy ilość triclosanu w mydle wynosiła 0,1 procent. Naukowcy podkreślają, że bakterie te przeżywały w stężeniach triclosanu, jakie można znaleźć w mydłach dostępnych komercyjnie. Konsumenci powinni zwrócić uwagę na to, co znajduje się w produkcie, gdyż dostępne dla nich mydła antybakteryjne nie są bardziej skuteczne od zwykłych ani w zapobieganiu infekcji, ani w usuwaniu bakterii z dłoni.
Wyniki, przedstawione w artykule “Consumer Antibacterial Soaps: Effective or Just Risky”, opublikowano w sierpniowym numerze czasopisma “Clinical Infectious Diseases”. Naukowcy przeanalizowali 27 wyników badań prowadzonych w latach 1980-2006 i stwierdzili, że powszechnie dostępne mydła zawierające triclosan w ilości 0,1 do 0,45 procent nie były bardziej skuteczne od zwykłych mydeł. Triclosan jest używany w szpitalach w wyższych stężeniach i wtedy może być skuteczny w zapobieganiu chorobom.
Triclosan zabija bakterie przez zaburzenie ścieżek regulujących ciągłość ściany komórkowej. Mogą więc powstać mutacje w genomie bakterii dające oporność mikrobów na ten związek.
Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) nie określa dopuszczalnego poziomu stężenia triclosanu jaki może być użyty w produktach dostępnych na rynku.
Badania nie objęły żadnych innych powszechnie dostępnych preparatów antyseptycznych zawierających inne niż triclosan środki antybakteryjne.
Marta Warsińska
Źródło: Biocompare



