Pozytywny wynik III fazy badań klinicznych z nowych przeciwzapalnym lekiem, którego źródłem jest transgeniczny królik, spowodował, że wszyscy pacjenci uczestniczący w testach otrzymają nową terapię, a lekarze zrezygnowali z podawania placebo.
Rhucyna (rekombinowany inhibitor enzymu - ludzkiej esterazy C1) jest lekiem opracowanym w celu leczenia nagłych ataków rzadkiej dziedzicznej choroby - obrzęku naczynionerwowego, zwanej też obrzękiem Quinckego lub naczynioruchowym (HAE - ang. hereditary angioedema). Choroba ta objawia się w postaci pokrzywki o głębszym umiejscowieniu (w tkankach miękkich). Najczęściej towarzyszy wysiewowi bąbli pokrzywkowych, a izolowany obrzęk naczynioruchowy jest spotykany rzadziej. Czynniki wywołujące obrzęk Quinckego mogą mieć pochodzenie immunologiczne, jak również nie-immunologiczne.
Rhucyna jest unikatowym lekiem - jest terapeutycznym rekombinowanym białkiem pozyskiwanym z mleka transgenicznych królików zmienionych tak za pomocą inżynierii genetycznej, aby gen kodujący to białko ulegał ekspresji w gruczołach mlekowych zwierząt. Białko jest następnie zbierane i oczyszczane z pozostałych składników mleka dzięki technologii opracowanej przez firme biotechnologiczną Pharming.
Jak na razie na europejskim rynku komercyjnie dostępny jest tylko jeden rekombinowany lek - ludzka antytrombina Atryn® (lek przeciwzakrzepowy) pozyskiwana z transgenicznych kóz i opracowana przez firmę GTC Biotherapeutics. Jeśli Pharming uzyska pozwolenie, Rhucyna będzie drugim rekombinowanym lekiem pochodzącym z transgenicznych zwierząt dostępnym na europejskim rynku.
Opublikowane w ubiegłym tygodniu wyniki testów klinicznych Rhucyny pokazują, że żaden z pacjentów biorących udział w próbach nie miał ani nawrotów choroby HAE, ani nie zanotowano żadnych skutków ubocznych rekombinowanego białka. Firma Pharming czyni obecnie starania mające doprowadzić do zatwierdzenia leku jeszcze w tym roku przez Europejską Agencję ds. Leków (EMEA - ang. European Agency for the Evaluation of Medicinal Products), tak aby Rhucyna mogła jak najszybciej trafić na rynek. Pharming planuje również złożyć podobny wniosek do amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA), ale konieczne będzie jeszcze przeprowadzenie dodatkowych testów klinicznych.
Rekombinowany ludzki inhibitor esterazy C1 jest produkowany w pięciu różnych fabrykach należących do firmy Pharming. Jako pierwsze na świecie, w odniesieniu do produkcji białek z transgenicznych zwierząt, spełniają one wymogi tzw. dobrej praktyki wytwarzania (GMP - ang. Good Manufactury Practice) - regulacji i norm, które podkreślają, że wytwarzanie leków odpowiada najwyższym światowym standardom.
Produkcja rekombinowanych białek przy wykorzystaniu transgenicznych zwierząt napotyka jednak na opory natury bioetycznej ze strony wielu ludzi. Chodzi tutaj nie tylko o użycie zwierząt jako fabryk, ale również o względy biobezpieczeństwa - niektórzy mogą mieć opory przed stosowaniem leków, które powstały w organizmie zwierząt, choć nie różnią się one ani funkcją, ani składem od uzyskiwanych innymi metodami. Na razie jednak ta metoda jest jedną z najskuteczniejszych w uzyskiwaniu inżynierowanych genetycznie leków i jednocześnie bardzo bezpieczną. Z jednego litra mleka transgenicznych królików można otrzymać nawet 10-12 gram terapeutycznego białka, podczas gdy z jednego litra kultur komórkowych zaledwie 0,2-1 grama.
Wykorzystywanie transgenicznych zwierząt jako żywe biofabryki użytecznych związków chemicznych staje się powoli kolejną technologią wyłaniającą się ze współczesnej biotechnologii. Technologia ta nosi juz nawet specyficzną nazwę - biofarming.
hlbiotech
źródło: Biopharma-Reporter.com



uwazam ze to swietny pomysl ze w koncu dzieje sie cos w tej dziedzinie.Choruje na alergie od 13 lat i w wiekszosci atakow towarzyszy jej obrzek quinckiego.Nikt kto tego nie przezyl osobiscie tak naprawde nie wie jak bardzo jest to uciazliwe.Czesto mam opuchniete usta , twarz a potem gardlo(co konczy sie wizyta na pogotowiu).Przez te lata jestem faszerowana lekami hormonalnymi i nie przynosi to zadnego skutku.Lekarze stwierdzili ze to jest w moim przypadku genetyczne i nie da sie tego leczyc.Co powinnam zrobic? boje sie nawet zajsc w ciaze bo leki biore na codzien wiec sie obawiam ze jak tylko je odstawie dostane kolejnego ataku.
Uwazam ze zycie ludzkie i zdrowie jest wazniejsze niz krotki na pozor zywot krolika…
P.S. Czekam z niecierpliwoscia az ten lek pojawi sie na rynku europejskim
Komentarz przez sylwia — luty 2, 2008 @ 1:01 przed południem
swietnie
Komentarz przez kristin — luty 2, 2008 @ 1:10 przed południem
od 13-stu lat chouje na alergie.Lekarze stwierdzili ze w moim przypadku jest to genetyczne i nie ma na to leku.Nikt nie wie jak bardzo jest to uciazliwe w zyciu codziennym.Przy kazdym ataku mam pokrzywke,puchna mi usta ,twarz a potem gardlo(co konczy sie na pogotowiu).Nigdy nie wiesz kiedy i w jakich okolicznosciach to sie stanie.Przez te wszystkie lata faszeruje sie lekami hormonalnymi.Boje sie nawet zajsc w cize bo przerwanie leczenia moze skonczyc sie tragicznie.
mam nadzieje ze ten lek jak najszybciej pojawi sie na rynku i pomoze wielu ludziom normalnie zyc.
wnioski: wazniejsze jest zycie i zdrowie czlowieka niz zycie krolikow(ludzie je zabijaja dla wlasnych przyjemnosci i to jest ok a jesli ktos chce zrobic ogromny krok w rozwoju medycyny to pojawia sie problem…
Komentarz przez kristin — luty 2, 2008 @ 1:23 przed południem
Jakie leki bierzesz?
Komentarz przez Grzesiek — maj 15, 2008 @ 7:54 przed południem