Litwa, Łotwa i Estonia są uważane przez inwestorów za prawdziwe europejskie tygrysy gospodarcze - kraje niewielkie powierzchnią jak i pod względem populacji, a przez to mało zbiurokratyzowane, co ma ułatwiać lokowanie kapitału. Niestety, jesli chodzi o nowe technologie, a w szczególności o biotechnologię, sprawa nie wygląda już tak różowo.
Litwa posiada stolicę zorientowaną na badania naukowe, stąd duża liczba instytutów i jednostek B+R oraz spora historia stojąca za nimi. Pomimo tego w Wilnie istnieją zaledwie trzy z prawdziwego zdarzenia prywatne firmy biotechnologiczne (na Litwie jest ich ogólnie 26 - głównie w obszarze biomedycyny, a ściślej, diagnostyki).
Na Łotwie natomiast rozwija się głównie przemysł biofarmaceutyczny na nieco większa skalę niż w krajach sąsiednich i widać obecnie zalążki tworzenia się ogólnonarodowego stowarzyszenia przemysłu farmaceutycznego.
Estonia - siedziba zaledwie pięciu firm sektora Life Science (głównie enzymy, biomedycyna, agrobiotechnologia) - przypomina pod względem rozwoju Łotwę.
Ogólnie we wszystkich trzech nadbałtyckich krajach widać silne wciąż związki przemysłu biotechnologicznego z państwowymi instytutami badawczo-rozwojowymi. Raport „Biotechnology in the Baltic States“ pokazuje, że biotechnologia w krajach nadbałtyckich jest jeszcze na bardzo wczesnym poziomie rozwoju. Dalszy rozwój ściśle zależy od strumienia pieniędzy, a więc inwestycji w naukę i to ze strony prywatnych jak i państwowych funduszy.
Pełna treść raportu znajduje się na stronie portalu informacyjnego Biotechnologie.de
- ScanBalt Mapping Report 2006 ![]()
- Biotechnologia na Litwie - Nauka i Przemysł ![]()
- Biotechnologia na Łotwie ![]()
- Badanie estońskiego systemu innwacyjnego sektora biotechnologicznego ![]()
- Biotechnologia w Estonii - Firmy i Badania ![]()
hlbiotech
źródło: Scanbalt.org, Biotechnologie.de



