Brytyjska Agencja ds. Zapłodnienia i Embriologii (HFEA - ang. Human Fertilisation and Embriology Authority) wydała wczoraj ostateczne pozwolenie na hodowle hybrydowych ludzko-zwierzęcych embrionów. Decyzja przyspieszy badania i opracowywanie terapii wykorzystujących ludzkie komórki macierzyste.
Jedną z głównych przyczyn, dla której naukowcy chcą tworzyć ludzko-zwierzęce zarodki, jest możliwośc ich wykorzystania jako źródła embrionalnych komórek macierzystych,a dodatkowo metodą ta miałaby byc alternatywą dla kontrowersyjnego z etycznego punktu widzenia niszczenia nadliczbowych ludzkich embrionów pochodzących z zapłodnienia in vitro. Wykorzystanie hybdrydowych np. krowio-ludzkich embrionów nie przedstawia, zdaniem naukowców, takich zastrzeżeń natury etycznej.
Już wcześniej informowaliśmy o decyzji HFEA. Teraz jednak, po szerokich konsultacjach społecznych, których owocem jest między innymi broszura informacyjna, Agencja ostatecznie i pomimo sporego oporu społecznego, zezwoliła, aby ludzkie DNA było przenoszone do pozbawionej jądra komórki jajowej pochodzącej na przykład od krowy lub owcy. HFEA podkreśliła, że nie ma żadnych przesłanek, aby ograniczać badania na embrionalnych komórkach macierzystych, szczególnie, że opinia publiczna jest podzielona na ten temat. Są grupy społeczne, które całkowicie odrzucają ideę tworzenia chimer, są grupy, które zaakceptują decyję jeśli powstaną ściślejsze uwarunkowania prawne oraz kontrole i są tacy, którzy bez oporów popierają pozyskiwanie komórek pnia z hybrydowych embrionów.
Przedstawiciel Agencji zaznaczyli, że naukowcy chcący prowadzić badania na hybrydowych zarodkach muszą otrzymać specjalne licencje od HFEA, które nie zezwalają na reimplantowanie embrionów do macicy kobiet lub zwierząt. Wielu brytyjskich naukowców już zwróciło się do HFEA o wydanie licencji na takie badania.
Nastroje strachu wokół hybrydowych embrionów łagodzi bioetyk z University of Manchester (Wielka Brytania). Prof. John Harris mówi, że ludzie obawiają się, że naukowcy stworzą kreatury takie jak mityczne feniksy, hdyry, sfinksy i inne stworzenia częściowo ludzkie i częściowo zwierzęce. Jego zdaniem, nic takiego nie będzie miało miejsca i dodaje, że „gdy ludzie jedzą sandwicha z bekonem, to zwierzęce komórki też dostają się do ich organizmów“.
źródło: The Boston Globe, HFEA





