Prezydent Meksyku Felipe Calderón zawetował ustawę o energiach odnawialnych, która miała posłużyć za podstawę rozwoju rynku biopaliwowego w tym kraju, argumentując, że za bardzo skupia się ona na uzyskiwaniu paliw odnawialnych z kukurydzy i trzciny cukrowej.
Weto wobec ustawy zostało zgłoszone się w tym miesiącu po tym jak rządząca Partia Instytucjonalno-Rewolucyjna przyjęła ustawę w kwietniu br. Prezydent Calderón nie podpisał nowej ustawy, ponieważ jego zdaniem pomija ona kwestie produkcji biopaliw z glonów oraz przy pomocy bakterii i technik enzymatycznych jak również z celulozowej biomasy. Ustawa za bardzo koncentruje się na bioetanolu produkowanego z kukurydzy i trzciny cukrowej.
Krytycy ustawy zwracają uwagę - i to mogło być jedną z przyczyn je zawetowania - że zbyt duży udział w produkcji bioetanolu kukurydzy i innych zbóż będących bazą żywieniową ludzi może doprowadzić do nagłego wzrostu cen produktów spożywczych w przyszłości. Prezydenckie weto podkreśla, że odpowiedzialnym za produkcję, transport i promocję energii odnawialnych powinno być również ministerstwo energii, a nie wyłącznie ministerstwo rolnictwa, jak przewidywała ustawa. To ostatnie, zdaniem prezydenta Meksyku, powinno jedynie koordynować nadzór nad ustawą oraz zajmować się badaniami w zakresie produkcji biopaliw i ich promocją wśród społeczeństwa.
Cruz Lopez Aguilar, członek meksykańskieg parlamentu oraz prezydent Narodowej Konfederacji Rolników, rolniczego lobby, powiedział, że jeśli weto nie zostanie odrzucone przez parlament w ciągu 15 dni, zaprzepaszczone zostanie rozwiązanie legislacyjne, nad którym pracowano przez ostatnie dwa lata.
Jeśli ustawa weszłaby w życie, 2,6 mln. litórw bioetanolu dziennie będzie dodawanych do paliw konwencjonalnych przez Mexico Oil - państwowąż firmę petrochemiczną.
hlbiotech
źródło: CheckBiotech.org





