Białka bakterii Legionella pneumophila, która powoduje chorobę legionistów, mogą porwać swoją molekularną “trumnę” i dostarczyć ją do bezpiecznego miejsca w komórce, zapewniając przeżycie mikroorganizmu. Odkrycia dokonali naukowcy z Yale School of Medicine (USA).
Ten, wydawałoby się prosty organizm, nie przestaje fascynować wciąż nowymi sztuczkami, które umożliwiają mu manipulowanie tymi komórkami naszego ciała, które normalnie chronią nas przed infekcją bakteryjną.
Choroba legionistów zawdzięcza swą nazwę atakowi zapalenia płuc wśród uczestników zjazdu Legionu Amerykańskiego w Filadelfii w 1976 roku. Powodująca je bakteria – Legionella pneumophila – replikuje się wewnątrz makrofagów. Normalnie bakteria zamknięta w wakuoli zabijana jest po jej połączeniu lizosomem. Legionella wpływa na ruch wakuoli wewnątrz makrofaga tak, że łączy się ona z bogatym w składniki odżywcze retikulum endoplazmatycznym, gdzie bakteria zaczyna się intensywnie mnożyć.
Naukowcom udało się zidentyfikować białka odpowiedzialne za to “porwanie”. Białko DrrA włącza molekularny przełącznik – białko Rab1 i zmienia jego funkcję, co pozwala na połączenie wakuoli i retikulum, tworząc przedział komórkowy zapewniający bakterii przeżycie. Drugie znalezione białko, LepB, wyłącza Rab1 gdy tylko bakteria znajdzie się bezpiecznie w retikulum.
To tak, jakby Legionella była sprytnym złodziejem, który po wejściu do komórki używa białka DrrA aby włączyć światło – Rab1, które oświetli drogę do sejfu (retikulum). Po włamaniu się do niego LepB wyłącza światło, aby uniknąć wykrycia.
Marta Warsińska
źródło: EurekAlert!



