Naukowcy, którzy w lutym 1997 roku poinformowali świat o sklonowaniu owcy Dolly, oficjalnie zaniechali wykorzystywania swojej metody klonowania terapeutycznego ludzkich embrionów w celu pozyskiwania z nich komórek macierzystych.
Prof. Ian Wilmut z Uniwersytetu w Edynburgu (Szkocja) - naukowy ojciec Dolly - poinformował, że konkurencyjna metoda opracowana przez badaczy z Japonii jest kluczem do otrzymywania komórek macierzystych i leczenia za ich pomocą wielu chorób. Nowa metoda tworzy komórki pnia z komórek skóry i nie wymaga wykorzystywania ludzkich embrionów.
Obrońcy życia, którzy protestują przeciw klonowaniu terapeutycznemu, nie ukrywają zadowolenia ze stanowiska edynburskich badaczy. Jednak prof. Wilmut podkreśla: “Nie podjęliśmy tej decyzji tylko dlatego, że jest ona lepsza etycznie” i dodaje: “Dla mnie osobiście z etycznego punktu widzenia zawsze było do zaakceptowania, że skoro można wykorzystać komórki z ludzkich embrionów do leczenia chorób takich jak stwardnienie boczne zanikowe (ang. motor neuron disease), dla których nie ma obecnie innych metod leczenia, to zawsze jest to moralnie akceptowalne“.
Prof. Wilmut poparł metodę opracowaną przez Shinya Yamanaka z Uniwersytetu w Kioto (Japonia), który za pomocą inżynierii genetycznej zmienił komórki skóry tak, że swoimi cechami przypominają komórki macierzyste. Jak na razie nowa metoda została wypróbowana jedynie na myszach, jednak jej potencjał docenili już szkoccy naukowcy.
“(…) Zdecydowaliśmy się naśladować pracę z Japonii“, dodał Wilmut.
Zanim jednak komórki pozyskane dzięki nowej metodzie zostaną wykorzystane do hodowli tkanek przeznaczonych do transplantacji, może upłynąć jeszcze wiele lat. Spowodowane jest to koniecznością technicznego dopracowania nowej metody - obecnie część uzyskanych komórek przekształcona jest w komórki nowotworowe.
hlbiotech
źródło: BBC News



