Naukowcy z MIT i Uniwersytetu Harvarda wspierani przez Narodowy Instytut Alergii i Chorób Zakaźnych (USA) odkryli, że pasożyty wywołujące malarię mogą znajdować się w różnych stanach aktywności metabolicznej, co wpływa na stan chorych.
Naukowcy pobrali próbki krwi od 43 senegalskich pacjentów zainfekowanych Plasmodium falciparum. Pacjenci ci wykazywali różne objawy malarii. Naukowcy wyizolowali genomy pasożytów, a następnie określili, które z niemal 6000 genów były włączone bądź wyłączone w czasie infekcji. Dzięki temu odkryto oddzielne grupy pasożytów o charakterystycznych zestawach aktywnych i nieaktywnych genów.
Porównując te informacje dotyczące P. falciparum z wzorami aktywacji genów u podobnego, ale lepiej poznanego organizmu modelowego - drożdży piekarskich - badacze opisali trzy biologiczne klasy pasożytów malarii, każdy o innym stanie metabolicznym. Jeden z nich jest świetnie znany z badań laboratoryjnych, ale pozostałe dwa nie zostały nigdy wcześniej zaobserwowane. Pierwszy z nowo opisanych stanów obrazuje głodujące pasożyty, drugi sugeruje pasożyty poddane ekstremalnemu stresowi środowiskowemu. Co ważne, ten drugi stan miał swoje odbicie w specyficznych objawach obserwowanych u chorych, takich jak wysoka gorączka i podwyższony poziom czynników zapalnych we krwi.
Odkrycie to sugeruje, że stan pasożyta może korelować z symptomami pojawiającymi się u chorych na malarię. Objawy te są różne: od łagodnej, podobnej do grypy choroby, do śpiączki a nawet śmierci. Jeśli dalsze badania potwierdzą istnienie takiej zależności, możliwe będzie stworzenie nowych form terapii malarii, które złagodzą symptomy choroby uderzając w zachowanie pasożyta.
Marta Warsińska
źródło: BiologyNewsNet



