Przepływ genów ze zmodyfikowanych genetycznie roślin do spokrewnionych z nimi gatunków będzie miał niewielki wpływ na zdrowie konsumentów oraz środowisko - wynika z naukowego raportu opracowanego na zlecenie amerykańskiej Rady ds. Rolnictwa i Technologii.
Przepływ genów między organizmami odbywa się w przyrodzie nieustannie praktycznie od zawsze. Jednak szczególna uwaga temu zjawisku poświęcana jest właściwie dopiero od dziesięciu lat - od czasu pierwszych komercyjnych upraw roślin GMO.
Kent Bradford, dyrektor Seed Biotechnology Center na University of California w Davis (USA) oraz współautor raportu pt. “Problemy związane z przepływem genów pochodzących z roślin uzyskanych dzięki biotechnologii i uprawianych komercyjnie na dużą skalę - rozważania dotyczące ich wpływu na gospodarkę i politykę” (ang. “Implications of Gene Flow in the Scale-up and Commercial Use of Biotechnology-derived Crops: Economic and Policy Considerations“), pisze: “Regulacje prawne oraz standardy rynku w zakresie sprzedaży roślin uzyskanych dzięki biotechnologii przyniosły jeszcze bardziej ścisły monitoring przepływu genów niż miało to miejsce kiedykolwiek wcześniej“.
Zdaniem Bradforda jedynie niewielka część genów ma potencjał do przeniknięcia do innych roślin, ale nawet pomimo tego, niebezpieczeństwo to można kontrolować, a rośliny transgeniczne i nie uzyskane metodami biotechnologicznymi mogą obok siebie koegzystować.
Opublikowany raport zajmuje się analizą uregulowań prawnych oraz oceną biobezpieczeństwa transgenicznych roślin uprawnych oraz ich wpływem na rynek ekonomiczny. Badacze - Kent Bradford i Pat Bailey z University of California w Davis- omawiają również możliwości mieszania się materiału genetycznego oraz całych ziaren roślin GMO i nie-GMO w transportach jak również metody ułatwiające testowanie zanieczyszczeń GMO
hlbiotech
źródło: CheckBiotech.org, UC Davis



