Przedstawiciele branży drobiarskiej i mięsnej coraz mocniej naciskają na nowe władze, aby szybko uchyliły zakaz stosowania pasz z surowców modyfikowanych genetycznie (GMO), który ma wejść w życie w sierpniu br. Wprowadzenie zakazu może spowodować wzrost cen nawet o 40 procent.
12 sierpnia 2008 roku wchodzi w życie art. 15 ust. 1 ustawy z dnia 22 lipca 2006 r. o paszach, który zabrania wytwarzania, wprowadzania i stosowania w żywieniu zwierząt m.in. “4) pasz genetycznie zmodyfikowanych oraz organizmów genetycznie zmodyfikowanych przeznaczonych do użytku paszowego”. Po dwóch latach vacatio legis przepis ten staje się obowiązująca literą prawa.
W związku z tym branża hodowlana podnosi alarm: grozi na wkrótce wzrost cen żywności. Wszystko na skutek zakazu stosowania paszy (głównie sojowej) zmodyfikowanej genetycznie do karmienia zwierząt. Zamiana soi GMO na inną roślinę wysokobiałkową spowoduje znaczny wzrost cen pasz. Obecnie cena paszy stanowi 70 proc. kosztów produkcji brojlerów. Zdaniem hodowców wprowadzenie zakazu nie przyniesie nic dobrego - stosowane będą droższe pasze nie-GMO i tak sprowadzane z zagranicy (a więc tak naprawdę nie będziemy dokładnie wiedzieć, czy nie ma w niej zanieczyszczeń GMO), a ponadto polski rynek zaleje zagraniczne mięso i tak w większości produkowane z wykorzystaniem pasz GMO (tu również możliwości kontroli takich produktów będą ograniczone).
Jest jednak szansa na to, że alarm hodowców okaże się skuteczny i spowoduje uchwalenie poprawki lub dodatkowej ustawy przesuwający o kilka lat termin wejścia w życie feralnego przepisu. Wszystko zależy jednak od dobrej woli partii politycznych (szczególnie że przeciwnicy zakazu GMO mają dziś większość), które muszą zrozumieć, ile może kosztować ten feralny przepis polskiego podatnika i polskie państwo.
oprac. wł. hlbiotech
———————————
Przeczytaj również:
- Izba Zbożowo-Paszowa: Zakaz stosowania pasz GMO w Polsce to wzrost cen żywności





